Sid Vicious i Nancy Spungen - Będę Cię kochać aż do śmierci... nas obojga | Mroczna strona rocka

i

Autor: Screen z YouTube/Spungen Enthusiast Historia romansu Sida Viciousa i Nancy Spungen

Sid Vicious i Nancy Spungen - będę Cię kochać aż do śmierci... nas obojga | Mroczna strona rocka

2022-11-02 14:06

Bywają nazywani Romeo i Julią świata rocka, epoki subkultury punk. Prawda jest jednak taka, że w toksycznym związku Sida Viciousa i Nancy Spungen na dłuższą metę nie było nic romantycznego, nie zmienia to jednak faktu, że ich relacja stała się niejako symbolem tamtych czasów. Dlaczego ten romans nie mógł zakończyć się dobrze? Przed Wami kolejna odsłona mrocznej strony rocka.

Sid Vicious urodził się jako John Simon Ritchie 10 maja 1957 roku w Lewisham. Młody chłopak spędził dzieciństwo z matką, która, gdy ten był już nastolatkiem, zupełnie nie radziła sobie z uzależnieniem od heroiny i opiatów, nie zwracała też większej uwagi na syna, a gdy ten skończył 16 lat po prostu wyrzuciła go z domu. John źle znosił trudne dzieciństwo - miał trudności w nauce, myśli samobójcze, mówi się także, że znęcał się nad zwierzętami. W 1973 roku Ritchie poznał Johna Lydona, który zapoznał go ze swoimi przyjaciółmi, także Johnami. Młodzi chłopacy porzucili szkołę i zaczęła kręcić się przy King's Road w Chelsea w Londynie i to wtedy każdy z nich przyjął jakąś ksywkę - John został Sidem Viciousem (po Sydzie Barrecie i fakcie, że został ugryziony przez chomika Lydona), a Lydon stał się znany jako Johnny Rotten. Już w 1975 roku Johnny został wokalistą Sex Pistols, Sid zaś współtworzył grupę The Flowers of Romance, a w 1976 roku wystąpił z grupą Siouxsie and the Banshees - już wtedy miał poważne problemy z używkami i agresją.

Sid dołącza do Sex Pistols i poznaje Nancy Spungen

W lutym 1977 roku Sid został basistą Sex Pistols, zastępując w składzie Glena Matlocka. W tym samym roku Vicious poznał Nancy Spungen, pochodzącą z Ameryki groupie. Dziewczyna już od najmłodszych lat przejawiała poważne problemy psychiczne - w wieku 15 lat lekarze zdiagnozowali u niej schizofrenię. Już dwa lata później Nancy opuściła dom, utrzymywała się z pracy seksualnej, dorywczo pisała artykuły muzyczne, dorabiała w sklepach odzieżowych. W tym czasie stała się groupie i towarzyszyła na trasie takim zespołom jak Aerosmith, The New York Dolls Ramones. Nancy przyleciała do Londynu w grudniu 1976 roku, a już kilka miesięcy później poznała Sida.

Para natychmiast stała się nierozłączna, co jednak nie miało w sobie nic pozytywnego. Zarówno Sid, jak i Nancy byli już w tym okresie poważnie uzależnieni od heroiny, co znacznie utrudniało Sidowi skupienie się na pracy w zespole. Pozostali członkowie Sex Pistols nie ukrywali nawet swojego braku sympatii do Nancy - oskarżali ją o wciągnięcie basisty w nałóg, uważali, że zbytnio wtrąca się w działalność kapeli, planowali nawet... uprowadzenie Spungen i odesłanie jej z powrotem do USA! 

Muzycy rockowi, którzy odeszli w 2022 roku

Powolny upadek

Powiedzieć o związku Sida i Nancy, że był toksyczny, to dość mało. Ich relacja zdominowana była przez narkotyki i przemoc, którą stosowali wobec siebie nawzajem. Sprawy nie ułatwiał fakt, że oboje niebezpiecznie interesowali się nożami. Para została zmuszona do rozłąki na początku 1978 roku, gdy Sex Pistols wyruszyli w trasę po Stanach Zjednoczonych, a Malcolm McLaren skutecznie uniemożliwił Nancy uczestniczenie w niej. Jednak już 18 stycznia grupa ogłosiła swój rozpad, a dzień później Vicious, w wyniku przedawkowania, trafił do szpitala. Od razu po wypisaniu się z placówki młody basista i Nancy ponownie się spotkali, a w kwietniu wyjechali do Paryża, gdzie trwały pracę nad mocdokumentem o Sex Pistols, którego liderem, po odejściu Rottena, został właśnie Sid. W połowie 1978 roku para wyjechała do Nowego Jorku, gdzie Nancy zaczęła pracę jako menedżerka - w ich związku nie działo się jednak dobrze, oboje zmagali się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które były wynikiem zażywania narkotyków.

Śmierć Nancy i Sida

11 października para zorganizowała w swoim pokoju hotelowym imprezę, w trakcie której Sid zażył ogromną ilość Tuinalu, przez co przez większość nocy praktycznie nie było z nim kontaktu. Przed południem następnego dnia personel znalazł martwą Nancy w łazience pokoju hotelowego - dwudziestolatka miała ranę kłutą brzucha. Sid w tym czasie, nadal będąc w narkotykowym ciągu błąkał się po korytarzu. Okoliczności śmierci Spungen do dziś nie są jasne - Vicious początkowo przyznał się do jej zabójstwa, później stwierdził jednak, że nic nie pamięta. Basista został aresztowany i oskarżony o morderstwo drugiego stopnia - Sid przyznał się, że on i Nancy pokłócili się po zakończeniu imprezy, nie był jednak w stanie stwierdzić, co wydarzyło się później i wciąż zmieniał wersję zdarzeń raz zeznając, że zabił Nancy z premedytacją, kolejny, że był to wypadek, a jeszcze kiedy indziej, że to nie on był sprawcą. McLaren nie wierzył w winę Sida, był zdania, że Nancy przyłapała jednego z gości imprezy na kradzieży lub za jej śmierć odpowiada diler narkotyków, z którym miała się spotkać tej nocy.

Sid opuścił areszt pod koniec listopada, udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że od zawsze wiedział, że Nancy umrze przed ukończeniem 21 roku życia, powiedział, też, że jedyne miejsce, w którym się obecnie widzi to "pod ziemią". McLaren zdecydował się ogłosić powrót Sex Pistols i rozpoczął sprzedaż koszulek z nadrukiem "She's Dead, I'm Alive, I'm Yours", co miało się odnosić do oskarżeń wobec Sida. Do reaktywacji nigdy nie doszło - Sid Vicious zmarł w wyniku przedawkowania narkotyków 2 lutego 1979 roku. Matka Sida do końca twierdziła, że to nie był przypadek, że Nancy i jej syn zawarli samobójczy pakt, a Sid zupełnie nie radził sobie po śmierci partnerki i marzył jedynie o dołączeniu do niej. 

Teorie spiskowe

Wokół śmierci obojga narosły liczne teorie spiskowe. Alan Parker w swoje książce Final 24 pokusił się nawet o stwierdzenie, że to... matka Sida podała mu śmiertelną dawkę heroiny, by ten uniknął powrotu do więzienia. Pisary spotkał się z ogromną krytyką i ostatecznie przyznał się, że wymyślił całą historię, by otrzymać większe honorarium. Powszechne jest także twierdzenie, że prawdziwym zabójcą Nancy nie był Sid, a aktor Michael Morra, który tamtej nocy miał dostarczyć parze narkotyki. Reżyser Phil Strongman mówił po latach, że choć Morra oficjalnie wszystkiemu zaprzeczał, to w gronie przyjaciół lubił się przechwalać tym, że to właśnie on stoi za śmiercią groupie. Znajomi aktora nie dawali jednak wiary jego słowom, twierdzili, że ten lubi opowiadać niestworzone historie, by zwrócić na siebie uwagę. W sprawę został swego czasu zaangażowany także punkowiec Neon Leon, który także był w kręgu podejrzanych, gdyż był w posiadaniu przedmiotów należących do pary, jednak Leon odciął się od całej sprawy. Ciekawostką jest jednak fakt, że przyznał, że wie, kto jest mordercą, nie chciał jednak zdradzić jego danych, a niedługo później zmienił nazwisko i nie wiadomo, gdzie się obecnie znajduje.

Nancy Spungen zmarła w wieku 20 lat, Sid w chwili śmierci miał 21 lat (w maju 1979 skończyłby 22). Dziewczyna została pochowana w King David Cemetery w Stanach Zjednoczonych i ze względu na to, że została pochowana w obrządku żydowskim nie było możliwości, by Vicious spoczął obok niej. Matka basisty zdecydowała się na kremację i rozrzuciła jego prochy na grobie Nancy. Anne Beverly twierdziła, że jej syn pozostawił list (dziś już wiadomo, że to ona był autorką notki), w którym ten prosił ją, by pochować go obok ukochanej.