The Police - 5 ciekawostek o albumie "Outlandos d'Amour" | Jak dziś rockuje? - EskaROCK.pl
Magnifying Glass Plus Powiększ zdjęcie
Sprawdźcie w galerii >>>

Sprawdźcie w galerii >>>

Autor: The Police/ Materiały prasowe
Rozwiń

Totalny przypadek

Słynny, cichy dźwięk fortepianu i stłumiony śmiech Stinga na samym początku Roxanne nie były zaplanowane. Podczas nagrywania utworu w ciasnym studiu wokalista i basista The Police postanowił oprzeć się o stojący w kącie instrument, nie wiedząc, że klawiatura jest odsłonięta. Przewrócił się, niechcący usiadł na klawiszach, a jego reakcją był śmiech. To wszystko realizator pozostawił na taśmie. 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Inny tytuł

Pierwotnie debiutancki album grupy miał się nazywać Police Brutality. Ostatecznie stanęło na innym, Outlandos d'Amour. To pomysł Milesa Copelanda. Tytuł ten to neologizm łączący angielskie słowo "outlaws" (wyjęci spod prawa) z francuskim "amour" (miłość), co można przetłumaczyć jako "wyjęci spod prawa miłości". 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Krytyka Roda Stewarta

Tekst utworu Peanuts dotyczy... Roda Stewarta. Chodziło o rozczarowanie Stinga swoim dawnym idolem. – Kiedyś byłem jego wielkim fanem, ale coś się z nim stało. Mam nadzieję, że nie skończę tak jak on – powiedział kiedyś lider The Police. Później przyznał, że nie utożsamia się już z przekazem tej piosenki. 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Zrzynka z Marleya

So Lonely to utwór mocno inspirowany muzyką reggae. Kilkanaście lat po premierze Sting powiedział, że to "bezwstydna zrzynka z No Woman No Cry Boba Marleya". 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Dmuchana lalka

Wśród dziesięciu utworów na debiutanckim albumie The Police szczególnie wyróżnia się Be My Girl – Sally. Całość składa się z dwóch części: rockowej piosenki Be My Girl oraz recytowanego fragmentu wiersza Sally, napisanego i wykonanego przez Andy’ego Summersa, który opowiada o... miłości do dmuchanej lalki.

Rozwiń
foto:
Powrót
The Police
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...
powiększone zdjęcie
email