The Beach Boys - 5 ciekawostek o albumie “Pet Sounds” | Jak dziś rockuje? - EskaROCK.pl
1. Tytuł

1. Tytuł

Historia tytułu słynnej płyty nie jest jasna. Jedni twierdzą, że ta początkowo miała zostać nazwana "Our Freaky Friends", jeszcze inni, że termin Pet Sounds wybrano jeszcze przed rozpoczęciem sesji nagraniowych. On sam z jednej strony miał się odnosić do slangowego słowa, oznaczającego potajemne spotkania zakochanych, z drugiej - nawiązywać do zdjęć zoo, które wisiały w studiu i do dźwięków, wydawanych przez zwierzęta, które pojawiają się na albumie. Sam Brian Wilson również przedstawiał kilka wersji wspominając o nazwaniu płyty na cześć swoich psów, czy jako hołd dla Phila Spectora.

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe
Rozwiń
Rozwiń

2. Ukochane psy

Wracając do psów - to właśnie szczekające pupile Wilsona słyszymy w klasyku Caroline, No

Rozwiń
foto:
Rozwiń

3. The Beach Boys i... James Bond?!

Tytułowy utwór instrumentalny początkowo został zatytułowany "Run James Run”, ponieważ Brian Wilson planował wykorzystać go jako motyw przewodni filmu o Jamesie Bondzie.

Rozwiń
foto:
Rozwiń

4. Fantazje o szwagierce

Wouldn't It Be Nice to zdecydowanie jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów The Beach Boys. Według legendy, Brian Wilson napisał go jako formę oddania swoich... fantazji seksualnych o własnej szwagierce, wokalistce The Honeys, Diane Rovell.

Rozwiń
foto:
Rozwiń

5. Ulubiony album ikony

Paul McCartney wielokrotnie wskazywał Pet Sounds jako swój ulubiony album, a utwór God Only Knows jako najlepszy, jaki kiedykolwiek napisano. Muzyk przyznał też, że brzmienie projektu The Beach Boys miało wpływ na klimat słynnego Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band The Beatles, który ukazał się rok później.

Rozwiń
foto:
Powrót
The Beach Boys
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...
powiększone zdjęcie
email