Tytuł albumu nawiązuje do terminu używanego na początku lat 80. przez Ronalda Reagana, prezydenta USA, w odniesieniu do Związku Radzieckiego. – Jeśli spojrzeć na okrucieństwa popełnione przez Stany Zjednoczone w drugiej połowie XX wieku, uważamy, że ten termin mógłby z powodzeniem zostać użyty do opisania Stanów Zjednoczonych – wyjaśnił wokalista Zack de la Rocha.