Black Sabbath - 5 ciekawostek o albumie "Mob Rules" | Jak dziś rockuje? - EskaROCK.pl
Magnifying Glass Plus Powiększ zdjęcie
Sprawdźcie w galerii >>>

Sprawdźcie w galerii >>>

Autor: Black Sabbath/ Materiały prasowe
Rozwiń

Różniące się wersje

Wersja utworu The Mob Rules wykorzystana w filmie Heavy Metal ma dość surowe i spontaniczne brzmienie. Gitarzysta Tony Iommi przyznawał, że to wykonanie bardzo mu się podobało. Na potrzeby albumu kompozycję jednak nagrano ponownie. 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Zaszyfrowane słowo

Instrumentalny utwór E5150 ma bardzo zagadkowy tytuł. Nie jest to bynajmniej przypadkowy ciąg. Po przełożeniu cyfr arabskich na system rzymski i zestawieniu ich z literą E otrzymujemy słowo EVIL, czyli zło.

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Adaptacja obrazu

Jeśli chodzi o okładkę albumu Mob Rules, to mamy do czynienia z adaptację obrazu z 1974 roku zatytułowanego Dream 1: Crucifiers, autorstwa Grega Hildebrandta. Dokonano kilka modyfikacji. Dodano, rzecz jasna, nazwę zespołu oraz tytuł płyty, ponadto zwisający hak zwisający z lewej strony narzędzia tortur zamieniono w krzyż, a plama krwi – znajdująca się w centralnym punkcie obrazu – zyskała kształt podobny do głowy diabła.

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Niezadowalający efekt

Muzycy Black Sabbath początkowo planowali nagrywać album we własnym studiu w Los Angeles. Zainwestowali w nie spore pieniądze, kupując między innymi konsoletę mikserską wartą ok. 250 tys. dolarów. Niestety, kiedy rozpoczęli pracę, okazało się, że uzyskiwane brzmienie jest niezadowalające. Ostatecznie zespół przeniósł się do Record Plant. 

Rozwiń
foto:
Rozwiń

Brak debiutu

Finałowy Over and Over to jeden z najbardziej niedocenianych utworów w dorobku formacji. Co ciekawe, zespół nigdy nie zagrał go na żywo. Zarówno pod szyldem Black Sabbath, jak i Heaven and Hell. 

Rozwiń
foto:
Powrót
Black Sabbath
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...
powiększone zdjęcie
email