Hej, wiem, że podglądasz mnie przez przedziałowe okno,zdejmę okrycie, bo rumieniec oblał twarz.Bejbe, ja bym ciebie równie chętnie dotknął,obyczajowy patrol wredny zamknął nas.I tak pociąg staje, narasta lęk w nasczas topnieje nam, zwrotnicy brakźle, że numeru nie dałem, żeby dać znak,konduktor stemplem pobłogosławił bilety dwa.Na peronie uśmiech znikł, odwróciłaś się wolno,nie wolno tak rozkochiwać, aby potem sobie iść.Nie wolno, nie wolno tak.W oka mgnieniu znikłaś, już cię podsiadł ktoś,utracona szybko wagonowa love.W przejściach wyczekuję, ale cie nie mogę spotkaćnie wierzę, że to był jednorazowy kurs.Dlaczego wtedy byłaś dla mnie taka słodka,Obsesją jesteś dla mnie, ja dla tłumu ***I tak w każdą środę na peron chodzę by znów,przemknąć niezauważony, zwyczajny duch.Może ta pani przez radiowęzeł da znak,i znowu konduktor pobłogosławi bilety dwa.Na peronie uśmiech znikł, odwróciłaś się wolno,nie wolno tak rozkochiwać, aby potem sobie iść.Nie wolno, nie wolno tak.W oka mgnieniu znikłaś, już cię podsiadł ktoś,utracona szybko wagonowa love.
Dodaj klip do: Power Of Trinity - Wagonowa Love Wklej adres teledysku z YouTube:

